Druga część relacji z VI sesji Rady Miejskiej w Nasielsku

„Odpowiedzi udzielę na piśmie” – Bogdan Ruszkowski

Kolejny etap VI sesji Rady Miejskiej w Nasielsku z dnia 23.05.2019 to „interpelacje i zapytania mieszkańców”. Jako pierwszy głos zabrał mecenas Karol Podgórny, reprezentujący mieszkańców Psucina. Co prawda możliwość wystąpienie pana mecenasa budziła wątpliwość pana Kordowskiego twierdząc, że „nie jest mieszkańcem”, ale po udzielonym instruktażu „aby się przedstawił i zadał krótkie pytania” pan mecenas zapytał burmistrza Nasielska czy zna orzeczenie NSA z dnia 17.01.2018 r., które mówi, że przy wydaniu decyzji dotyczących planowanych przedsięwzięć na środowisko, powinno być wzięte pod uwagę kumulowanie się oddziaływań. Nieuwzględnienie takiego skumulowanego oddziaływania, powoduje że decyzje, które zostały wydane są z naruszeniem prawa. Pan Podgórny zapytał również, „czy kancelaria prawna miała merytoryczny wgląd do dokumentacji celem uniknięcia wątpliwości”?

Odpowiedzi udzielił mecenas Nieścior. Twierdząc że zna wszystkie wyroki sądów nie tylko te, które zapadły, ale również, które zapadną w przyszłości. „Wszystko jest pod kontrolą, prowadzone przez fachowców i analizowane. Proszę nie mieć tutaj obaw”.

W imieniu mieszkańców ul. Tuwima głos zabrała pani Banaszkiewicz „kiedy i w jakim terminie będzie ujęte położenie asfaltu na końcu naszej ulicy”? Pan burmistrz odpowiedział, że „po rozstrzygnięciu przetargu na ul. Wyszyńskiego, przystąpimy do realizacji tego zadania”.

Pytania Stowarzyszenia Aktywny i Czysty Nasielsk

Kolejne pytania zadał Marcin Tracz, które były skierowane do radnego Gersa. Dotyczyły: sprostowania wypowiedzi pana radnego o tym, że pan burmistrz nie pozwala się podłączyć do kanalizacji oraz wypowiedzi w Życiu Nasielska, że zagraniczni inwestorzy zostali zniechęceni przez garstkę osób. „Jakie i jacy inwestorzy zostali zniechęceni oraz jaka to garstka osób”. Pan Tracz przekazał panu radnemu uwagi jakie stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk złożyło do decyzji środowiskowej dla rozlewni lakieru. Uwagi dotyczyły: zamontowania czujników powietrza, cyklicznych szkoleń i doposażenia strażaków OSP w temacie materiałów niebezpiecznych i łatwopalnych – „czy to mogło wystraszyć inwestora” – dopytywał pan Tracz.

Marcin Tracz zapytał również pana burmistrza, który udzielił podziękowania radnym, którzy mimo nacisku z różnych środowisk nie ulegli presji i uchwalili MPZP dla Jaskółowa. „Kto wywierał presję na grupę radnych, jaka to była presja i czy wywieranie nacisków nie powinno być zgłoszone do prokuratury” – dopytywał pan Tracz.

Kolejne pytania Marcina Tracza dotyczyły: terminu wymiany lamp wzdłuż drogi wojewódzkiej (termin minął w maju); przyczynach nie otrzymania dofinansowania na budowę sali sportowej w Popowie Borowym i Budach Siennickich „jakie argumenty burmistrza i radnych przemawiały, aby wybudować te sale ze środków własnych, pomimo, że burmistrz mówił, iż dofinansowanie nie jest zagrożone; jakie są przyczyny niedotrzymania terminu oddania sali w Popowie Borowym do użytku (termin minął w maju); czy burmistrz zbadał wypłacalność firmy Deta Company swoim podwykonawcom; dlaczego radni po raz kolejny nie zabezpieczyli kwoty w budżecie na ścieżkę rowerową w Jaskółowie (inwestor ma sprawę w sądzie o drogę konieczną); którędy będzie przebiegać obwodnica podczas prac budowy ronda w Pniewie?

Niedziałający wodociąg

Ostatnią sprawą z jaką pan Tracz zwrócił się do pana burmistrza było pytanie o zrezygnowanie z mediacji przez władze Nasielska w sprawie przyłącza wodociągowego do jego domu. Pan Tracz przedstawił swój problem, który próbuje rozwiązać od 3 lat. „Muszę zapłacić za niedziałające przyłącze wraz z odsetkami i kosztami sądowymi, a wody w domu dalej nie mam. Na mojej posesji do źle zabezpieczonej studzienki wpadło dziecko, a takich posesji ze źle zabezpieczonymi studzienkami na terenie Paulinowa i Żabiczyna jest więcej. W każdej chwili może dojść do tragedii. Warto, aby gmina jeszcze raz przyjrzała się temu wodociągowi”.

Burmistrz odpowiedział, że „bezpieczeństwo jest najważniejsze i będzie to skontrolowane”. Na pozostałe pytania odpowiedź zostanie udzielona na piśmie.

Radny Gers odpowiedział, że „szczegółowo odpowie na piśmie, ale podczas programu TV padło takie zdanie, że burmistrz nie pozwala się podłączać do nowej kanalizacji. Nie wiem dokładnie kto to powiedział”.

Progi zwalniające

Pani Aldona Sucharzewska zapytała: „czy na ul. Lipowej w Psucinie zostało skontrolowane zamontowanie progu zwalniającego” (temat ten był poruszany na komisji). Pani Sucharzewska zapytała również o motyw negatywnej odpowiedzi na pismo skierowane do burmistrza Nasielska. „Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy nie muszą się znać na przepisach, a nasza petycja dotyczyła sprzeciwu lokalizacji inwestycji. Jedno słowo „budowy” zaważyło, że burmistrz nam odpowiedział, że nie jest kompetentny do rozpatrzenia naszego wniosku ze względu na brak kompetencji z zakresu administracji architektoniczno – budowlanej. Czy nie można interpretować tych petycji po ludzku” – pytała pani Sucharzewska.

Pan Ruszkowski odpowiedział, że „próg zwalniający miał sprawdzić wydział i informację przekazać do radnych. Widocznie ten temat jest jeszcze w obróbce”. A w sprawie petycji odpowiedzi udzieliła pani kierownik Strzelecka „kompetencje z zakresu prawa budowlanego, należą do starosty”.

Problemy w SP 2 w Nasielsku

Broniący dobrego imienia swojego dziecka głos zabrał pan Ryszard Piątkowski. Zadał pytanie do radnych, a przede wszystkim do przewodniczącego Lubienieckiego: „czy zapoznaliście się panowie radni z notatką pani dyrektor jak znęca się psychicznie nad moją córką. Czy przed głosowaniem w sprawie skargi na panią dyrektor SP 2 w Nasielsku, zapoznaliście się panowie z zawiadomieniem z prokuratury przeciwko tej dyrektor. Można stawać w obronie pani dyrektor, a mojego dziecka nie”?

Sytuację próbował uspokoić i wyjaśnić mecenas Nieścior. „Na moment rozpatrywania skargi nie było informacji ani z kuratorium, ani z prokuratury. Komisja ma swój statutowy zakres kompetencji i nie może zastępować prokuratury, a sam fakt wniesienia zawiadomienia nie przesądza o winie. Poza tym komisja ma takie uprawnienia, aby po wpłynięciu nowych dowodów, zebrała się jeszcze raz”.
„Odniosłem wrażenie, że pan i małżonka wyszliście zadowoleni z komisji. Miały odbyć się mediacje z panią dyrektor” – powiedział radny Świderski. Pan Piątkowski chciał panu radnemu odpowiedzieć, ale prowadzący sesję pan Kordowski przerwał wypowiedź i poprosił o „konkretne pytania, albo odbieram panu głos”.

W obronie pana Piątkowskiego wypowiedział się pan Mikucki. „Informowałem radnych, że jest wszczęte śledztwo przeciwko konkretnej osobie. Czy wy coś z tą informacją zrobiliście? Czy zwróciliście się do prokuratury o potwierdzenie? Jeśli nie to dlaczego”? Odpowiedział pan Kordowski „czy radni mają się odnieść do pana wiadomości? Jeżeli byłoby coś na rzeczy, to prokuratura by nas powiadomiła”.

Ścieżka rowerowa w Jaskółowie i pomoc publiczna

Pan Mikucki przytoczył treść uchwały RM z kwietnia 2018 r. w sprawie utworzenia ścieżki rowerowo-pieszej w Jaskółowie. „Pytałem radnych o tę sprawę, ale nie uzyskałem odpowiedzi. Jakie pan burmistrz Nasielska przez rok i miesiąc podjął czynności w tej sprawie. Toczy się przed sądem sprawa o drogę konieczną dla inwestora. O tym fakcie pan burmistrz nie poinformował radnych”. Kolejną sprawę, którą poruszył pan Mikucki było wyłączenie osób w postępowaniu na podstawie art. 24 kpa. „W 2017 r. udzielono pomocy publicznej min osobom: Ruszkowski Bogdan i Joanna i Lubieniecki Jerzy i Aniela. Czy pracownicy UM byli wyłączeni przy podejmowaniu tej decyzji”? Pytanie o nadzór i naliczanie odsetek za nieterminowe oddanie sali w Popowie Borowym, również padło ze strony pana Mikuckiego. „Dlaczego do tej pory nie ma wśród radnych nici empatii, zwłaszcza u radnego Dłutowskiego, który jest z tego okręgu i powinien tej inwestycji pilnować”? Pan burmistrz Nasielska odpowiedzi udzieli na piśmie.

Pytania dwóm radnym, które nie dotyczyły spraw związanych z działalnością gminy

Andrzej Wójciak z Nasielska zadał pytania dwóm radnym, które nie dotyczyły spraw związanych z działalnością gminy. Mimo to – jak zauważył radny Pacocha – wypowiedź pana Wójciaka „nie została przerwana”. Pierwsze pytanie skierowane do radnego Pacochy dotyczyło zablokowania wypowiedzi na stronie fb „Prawa i Sprawiedliwość w Nasielsku” oraz zasłonięcia oczu jednej z kandydatek do PE. Drugie pytanie było skierowane do radnego Pietrasa i dotyczyło jego wypowiedzi na temat biegu z okazji 55-lecia Żbika. Pan radny Pacocha odpowiedział, że twarz została zasłonięta, aby nie reklamować innych komitetów, a administrator strony fb skorzystał ze swoich uprawnień i zablokował pana Wójciaka. Pan radny Pietras odpowiedzi panu Wójciakowi udzieli na piśmie.

Jarosław Ruciński nawiązał do akcji sadzenia drzew w Nasielsku, w której zasadzono 4 drzewa i wyraził nadzieję, że „gmina Nasielsk w niedługim czasie dojdzie do poziomu 4 tys. szt, jak w gminie Pomiechówek”.

Pomnik w Borkowie i inne sprawy

Pani Iwona Dąbrowska z Borkowa, chciała wyjaśnić wszystkim radnym sprawę przeniesienia pomnika. Pan Kordowski przerwał jej wypowiedź i poprosił o „konkretne pytania, rada podjęła wszystkie czynności, a dziś nie ma żadnego celu, aby pani mówiła.”. Pani Dąbrowska zaprotestowała „przyszłam tu aby tę sprawę wyjaśnić i się oczyścić z zarzutów i kłamstw, które pan radny Gers na mój temat opowiada. Mam wrażenie, że nie chcecie usłyszeć mojej prawdy, tylko tę którą powiedział pan Gers”. „Sesja nie jest od tego, aby pani się oczyszczała i tłumaczyła. Czy dostała pani zaproszenie, aby się wytłumaczyć?” – powiedział prowadzący sesję pan Kordowski. Pani Dąbrowska powiedziała, że „wielokrotnie rozmawiałam z panem burmistrzem, który był u mnie na spotkaniu i byłam zaproszona. Jeżeli państwo uważacie, że jest inaczej to proszę wszelkie kwestie związane z uroczystościami kierować wyłącznie na piśmie”.

Radny Świderski odpowiedział, że „pomnik stanie na terenie gminnym, przy którym będą obchodzone uroczystości. Raz na zawsze temat będzie zamknięty”.

Radny Pacocha zaproponował mediacje z panią Dąbrowską, a radny Szarszewski przypomniał, że na poprzedniej sesji uchwała w sprawie przeniesienia pomnika „nie była w programie, została wprowadzona podczas sesji. Zarzut, który jest podnoszony, że pani nie była na sesji jest w tym przypadku nie na miejscu. Sołtys z Borkowa długo się na ten temat wypowiadał, a pani nie ma możliwości się wypowiedzieć”.

Wypowiedź pana Andrzeja Zawadzkiego

Głos w sprawie coraz gorętszej atmosfery na sesji zabrał pan Andrzej Zawadzki „Czy wy panowie radni wiecie po co was ludzie wybrali? Podnosicie dwa brudne palce nad uchwałami, a gdzie jest debata”? Pan Zawadzki zwrócił również uwagę władzom Nasielska na brak szacunku jaki się należał zmarłemu Naczelnikowi miasta Nasielsk panu Józefowi Zającowi „na pogrzebie był pan Lubieniecki, ale nie było żadnych elementów, które temu człowiekowi się należały”. Po raz kolejny pan Andrzej zaapelował do radnych o lodowisko dla dzieci i młodzieży, aby nie musieli jeździć do innych gmin. „Kiedy byłem nauczycielem organizowałem zajęcia przy SP 2 od rana do nocy. Moim zdaniem na stadionie tak nie będzie”. Na koniec pan Zawadzki zapytał radnych o ich stanowisko w sprawie wynagrodzenia dla nauczyciel za czas strajku oraz upomniał się o ludzi chorych i biednych w gminie. Nikt z radnych nie udzielił odpowiedzi.

Ziemna ze stacji benzynowych i sortownia śmieci na Kosewie

Robert Siwy zapytał o domniemaną sortownię śmieci po byłej cegielni na Kosewie. „Co pan burmistrz miał na myśli, że nie będzie jej na tym terenie”? Pan Ruszkowski odpowiedział, że „miał na myśli teren gminny, który jest obecnie rekultywowany. Nie wiem czy na innym terenie ktoś nie złożył wniosku. Zadzwoniłem do właściciela cegielni, sprawdzałem w powiecie i nic nie jest złożone”. Radny Sawicki również sprawdzał te informacje i stwierdził, że są to plotki. Radny Szarszewski rozumie obawy mieszkańców i zapytał burmistrza „czy gmina dostaje informacje jako gospodarz tego terenu od marszałka czy starosty, jeżeli jest coś procedowane”? Pan burmistrz odpowiedział, ze „jeżeli zapisy ustawy to przewidują to tak, jeżeli nie to nie. Jeżeli ktoś ma już wszystkie pozwolenia na budowę, to ta informacja jest dostępna i firma będzie płaciła podatki”. Pan Siwy, który jako jedyny spośród zabierających głos miał możliwość odpowiedzieć, pytał radnych i burmistrza „czy panowie wiecie, że na terenie cegielni jest zwożona ziemia z benzyną po stacjach benzynowych? Od 5 lat jest zawarta umowa, a firma, która się tym zajmuje proceduje u marszałka przedłużenie umowy”. Burmistrz odpowiedział, że „firma posiada wszystkie certyfikaty, a ziemia jest wykorzystywana min. do rekultywacji po odpowiednim jej oczyszczeniu”.

Pan radny Pacocha powrócił do prośby pana Komendanta Komisariatu Policji w Nasielsku odnośnie pomocy w sprawie zakupu pojazdu. „Będę składał wniosek w tej sprawie na następnej sesji i proszę kolegów o zastanowienie się nad wsparciem takiego zakupu”.

Specyficzne przeprosiny Przewodniczącego

Pan Lubieniecki przeprosił pana Rodryga Czyża, za wypowiedź na poprzedniej sesji za użycie słów „rozdwojenie jaźni”. „Próbowałem na komisjach, ale pan radny chciał, aby one zostały wypowiedziane z aplauzem na sesji. Jeszcze raz przepraszam pana za użycie tych słów wobec pana i również pan powinien przeprosić słuchaczy, że przed ostatnią sesją nie zdążył pan przeczytać materiałów przez co ostatnia sesja przedłużyła się do kilku godzin”.

Radny Czyż „dziękuję panu przewodniczącemu, że zrobił to w takiej formie. Może mniej obraźliwej niż na poprzedniej sesji. Tego sformułowania użył pan personalnie do mnie, mówiąc że ja pana pomawiam. Chodzi o deklarację, którą pan złożył w sprawie odebrania uprawnień panu Mendalce. Sprawa ta nie jest kontynuowana i dlatego o nią zapytałem. Stwierdził pan, że nic się nie da zrobić. A jest to nieprawda, ponieważ w prawie budowlanym każdej osobie wykonującej samoistne funkcje budowlane, można odebrać uprawnienia na okres 5 lat, a zgodnie z kodeksem karnym można te uprawnienia zabrać dożywotnio. Mieszkańcy odebrali pańskie przeprosiny tak jak je pan wypowiedział”. Pan Mikucki był zażenowany słowami przeprosin pana Lubienieckiego „lepiej gdyby pan ich nie wypowiadał. Wielokrotnie pan mówił, że jeżeli sala w Popowie Borowym będzie katastrofą budowlaną, to będzie pan interweniował o zabranie uprawnień panu Mendalce. Co więcej te słowa padły również ze strony burmistrza Nasielska, który miał wnioskować do prokuratury o zabranie uprawnień”.

Zarządzanie stadionem miejskim

W sprawie wolnych wniosków i informacji, prośbę złożył pan Mikucki. Zapytał o dobór klucza w sprawie wysyłania zapytania o zarządzanie stadionem miejskim w Nasielsku. „Zatrwożyła mnie kwota prawie 16000 zł miesięcznie. Porównałem ją np. z Pułtuskiem gdzie dyrektor MOSiR zarządzający całą infrastrukturą zarabia 77000 zł rocznie”. Pan Mikucki złożył wniosek, aby komisje odbywały się w późniejszych godzinach dostępnych dla mieszkańców, a nie wtedy kiedy oni są w pracy. „Będzie to bardziej transparentne, a mieszkańcy będą mieli możliwość się wypowiedzieć”. Wniosek ten poparł pan Tracz. Odpowiedzi udzielił prowadzący sesję pan Kordowski „jeżeli nie może pan uczestniczyć, to proszę zorganizować sobie tak czas, aby pan mógł”.

Głos chcieli zabrać jeszcze radni i mieszkańcy, ale pan Kordowski, pomimo podniesionych rąk sesję zakończył.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Ostatnia część relacji z Komisji Budżetu i Finansów w Nasielsku

Relacja z Komisji Budżetu i Finansów z 22.05.2019r.

Stadion Miejski w Nasielsku

Radny Pacocha zadał pytanie na komisji Budżetu i Finansów „kto będzie zarządzał stadionem miejskim w tym roku?”. Odpowiedzi udzielił skarbnik gminy Nasielsk, że „została złożona tylko jedna oferta większa o 5000 zł w stosunku do poprzedniej, dlatego musimy dołożyć pieniędzy, ponieważ będzie brakowało”.

Radny Czyż stwierdził, że „dotychczasowa kwota 10900 zł była już dość bulwersująca, na obsługę stadionu, a teraz 15900 zł to już bardzo dużo. Do ilu firm zostało złożone zapytanie? Co wchodzi w zakres obsługi stadionu?”. Odpowiedzi udzielił skarbnik gminy Nasielsk, że „rozeznanie cenowe wysłane było do wielu firm, a zakres obowiązków jest w wydziale – może się pan z nim zapoznać”. „Te firmy nie spełniały wymogów formalnych i tylko jedna oferta spłynęła” – głos z sali.
Pan burmistrz powiedział, że „przetarg jest do końca roku, a w przyszłości aby wyszło taniej zrobimy umowę na trzy lata”.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Ulica Tuwima na Komisji Finansów w Nasielsku

„Zostały rozstrzygnięte przetargi na ul. Osińskiego i Kędzierzawicach. Na tych dwóch inwestycjach są duże oszczędności, a planowana inwestycja na ul. Wyszyńskiego nie obejmuje krótkiego odcinka ul. Tuwima. W związku z tym proponowałbym aby przeznaczyć część tych pieniędzy lub w ramach tego przetargu zrobić ten fragment ulicy, aby nie trzeba było drugi raz ze sprzętem tam wjeżdżać” – z propozycją wniosku formalnego wystąpił na Komisji Finansów w Nasielsku radny Czyż.

ul. Bajkowa, Nasielsk

Nie wszyscy radni obecni na komisji poprali tę propozycję. Rafał Dłutowski powiedział, że „może z tych oszczędności powinniśmy pomyśleć o okręgach, które nic nie miały w budżecie? Wniosek może pan Czyż składać. Ja wiem jak się do niego ustosunkuję”.

Pan burmistrz Nasielskastwierdził, że „w zależności od tego jak przetarg zostanie rozstrzygnięty, odcinek na ul. Tuwima zostanie zrobiony być może w kostce z kwocie już nie związanej z przetargiem”.

Pan Rodryg Czyż po złożonej deklaracji na forum przez burmistrza Nasielska, że fragment ulicy Tuwima nie będzie pominięty, wniosek formalny przewidziany pod głosowanie radnych wycofał.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Czy mieszkańcy mają Radnych?

Jesteśmy zaskoczeni przyjęciem uchwały o Statucie Gminy Nasielsk, która odbiera mieszkańcom bezpośrednio prawo głosu usuwając z punktu obrad „Zapytania mieszkańców” (poprawka radnego Pacochy, aby dopisać punkt została odrzucona). Radny Brodowski za wzór dał gminy, które również nie mają takiego zapisu. Według mec. Nieściora Przewodniczący Rady Miejskiej może udzielić głos. Ale to jego decyzja. Dzisiejsza Sesja (23.05.2019r) pokazała jak może wyglądać przyszłość. Niedopuszczanie mieszkańców do głosu, ograniczenie wypowiadania się czy wręcz uwagi, że nie będzie wysłuchane to co mieszkańcy mają do powiedzenia. A finalnie przerwanie sesji, pomimo że sami radni chcieli się wypowiedzieć. Pan Andrzej Zawadzki apelował o dyskusję. Bezskutecznie…

Radni gminy Nasielsk głosują przeciw głosu mieszkańców na sesji

Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Komisja Infrastruktury i dofinansowanie dla Policji w Nasielsku

Z prośbą o dofinansowanie zakupu samochodu dla nasielskich policjantów, zwrócił się Komendant Komisariatu pan podinsp. Dariusz Leszczyński. Radni podczas komisji infrastruktury w dniu 20.05.2019 r. mieli możliwość zapoznania się z charakterem pracy jaką policjanci wykonują i ogromną ilością kilometrów, którą generują procedury związane z przejazdami osób zatrzymanych do instytucji położonych w Pułtusku, Nowym Dworze Mazowieckim czy Łomży.

Pan Komendant wyjaśnił, że zwracał się w ubiegłym roku do radnych na sesji Rady Miejskiej w Nasielsku z prośbą o zakup pojazdu, na której padła intencja, że w nowym budżecie zostaną zapewnione środki na wsparcie finansowe dotyczące zakupu pojazdu. Finansowanie pochodzi z dwóch źródeł: Komendy Głównej Policji oraz samorządu lokalnego. W styczniu tego roku otrzymałem odpowiedź od pana burmistrza, że „z uwagi na ograniczenia finansowe i wydatki inwestycyjne na chwilę obecną brak jest możliwości współfinansowania”. Pan przewodniczący złożył deklarację Komendantowi Powiatowemu Policji, że „postara się aby samochód dla komisariatu został zakupiony”.

Policja w Nasielsku apeluje o dofinansowanie na samochód

Na chwilę obecną Komisariat Policji w Nasielsku ma trzy pojazdy z czego dwa zbliżają się do 300 tys przebiegu i z uwagi na koszty eksploatacyjne wkrótce zostaną wycofane.

Nasielscy policjanci korzystają z pomocy zaprzyjaźnionych komisariatów i przy przychylności min. wójta z Czosnowa pożyczamy od nich pojazdy, dzięki czemu jesteśmy w stanie funkcjonować – dodał podinsp. Leszczyński.
Radny Świderski stwierdził, że „jeśli chodzi o pieniądze, to będziemy z panem burmistrzem negocjować i że każdy radny jest za tym aby dać na nowy radiowóz. ale żeby dać na radiowóz to komuś trzeba zabrać”.

Pan Mikucki zapytał o koszt dofinansowania pojazdu i odpowiedział panu Świderskiemu, że „nie potrzeba zabierać nikomu, aby przekazać potrzebną kwotę. Wystarczy zacząć oszczędzać min to, że płacimy 1000 dziennie za prąd w przedszkolu nie jesteśmy na tyle bogaci, aby współfinansować zakup radiowozu”.

Pan insp. Leszczyński wyjaśnił, że kwota potrzebna na zakup wynosi 50 tys. zł. Podsumował również swoją wypowiedź, że „często słucha sesji Rady Miejskiej w Nasielsku, na których jest podnoszony argument, że to radni decydują”.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

W jaki sposób staramy się pozyskać środki zewnętrzne w Nasielsku…

„W 2014 r. burmistrz Nasielska zrezygnował z dofinansowania zewnętrznego sali w Popowie Borowym z powodu braku zapewnionych w budżecie środków własnych, jednocześnie pan Ruszkowski rozważał możliwość realizacji sali gimnastycznej w ramach innego projektu, który pozwoliłby taniej wykonać tę inwestycję” – Życie Nasielska nr 8 z 2014 r.

Pan Mikucki na Komisji infrastruktury w Nasielsku w dniu 20.05.2019 r. zapytał o dofinansowanie sali w Popowie Borowym, które miało wynieść 50% kosztów – około 1 mln zł. Taka informacja była zamieszczona na stronie UM wiosną ubiegłego roku. Odpowiedzi udzielił pan Kasiak, że dofinansowania na salę w Popowie Borowym nie ma.

Sala w Popowie Borowym koło Nasielska

Pan Mikucki pytał również o to czy gmina Nasielsk wystąpiła o odszkodowanie za nieterminowe wykonanie sali, bo nie ulega wątpliwości, że kolejny, majowy termin oddania prac jest nierealny. „Mieliśmy łagodną zimę i żadnych prac tam nie było. Pracuje tam od 3-5 osób, to tak jakby ekipa budowała dom jednorodzinny, a nie duży obiekt. Czy w takim razie termin wrześniowy nie jest zagrożony? Z czyjej winy jest to opóźnienie? Czy ktoś ze strony UM to kontroluje?” – pytał pan Adam.

Pan Kasiak odpowiedział, że „termin oddania sali do końca maja jest nierealny. Natomiast o ewentualnym odszkodowaniu będziemy mogli mówić wtedy, kiedy powództwo zostanie złożone w sądzie. Jeżeli termin zostanie przedłużony, to będziemy mogli odpowiedzieć z czyjej to winy nastąpiło”.

Pan Rodryg Czyż wywołany przez jednego z mieszkańców pytaniem: „czy nie zechciałby sprawdzić swoją wiedzą prawidłowości wykonanych prac” odpowiedział, że „wyraził swoją gotowość do pomocy w sprawie sali w Popowie Borowym w rozmowie z panem burmistrzem Nasielska. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem ze strony pana Ruszkowskiego żadnych sygnałów o konieczności pomocy”.

Wartość zadania to około 2 mln zł. Pierwotny termin oddania sali do użytku minął w październiku 2018 r.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Komisji Skarg, Wniosków i Petycji z dnia 7 maja 2019

„Dlaczego nie zostałam uznana stroną w postępowaniu” – na pytanie zadane przez panią Suchocką, odpowiedziała pani Kierownik Strzelecka, która stwierdziła, że „nieruchomość nie graniczy bezpośrednio granicą z siedliskiem inwestorów”. Pan mecenas Podgórny zaoponował „dlaczego po raz kolejny gmina dokonuje zawężonej interpretacji interesu strony?”.

Komisja skarg, wniosków  i petycji w gminie Nasielsk

Temat strony w postępowaniu był kontynuowany na Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w dniu 7 maja br.

Pani Sucharzewska poprosiła radnych, aby przyjechali do Psucina i zobaczyli na miejscu jak wyglądają plany budowli chlewni. „Mapy mówią co innego niż rzeczywistość”. Droga jest określona w warunkach zabudowy, a rzeczywiście inwestorzy przygotowują ją całkiem z innej strony. „Którędy będą jeździć samochody dostawcze jeżeli droga jest o szerokości od 3 do niecałych 4 metrów”? – pytał mieszkaniec Psucina.
Pani Sucharzewska zadała po raz kolejny pytanie Burmistrzowi dlaczego nie została uznana stroną w postępowaniu, pomimo że dzieli ją od tych dwóch inwestycji zaledwie 23 m

Odpowiedzi udzieliła Kierownik pani Strzelecka, która stwierdziła, że „stroną postępowania jest nieruchomość bezpośrednio przyległa”.
„To dlaczego jeden z mieszkańców, który nie przylega bezpośrednio otrzymał zawiadomienie o wszczęciu postępowania?” – pytała pani Sucharzewska.
Pan Mikucki zapytał czy prawo stanowi wprost, że stroną w postępowaniu jest nieruchomość przyległa? Pani Strzelecka odpowiedział, że „generalnie prawo tak nie mówi”. „W takim razie niech pani nie wprowadza ludzi w błąd. Nie ma takiego obowiązku”

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk

Nasielska Komisja skarg, wniosków i petycji z 30.04.2019

„Jeżeli gmina nie widzi, że dwie inwestycje się kumulują i prawo interpretuje literalnie, to nie stosuje zasady uznania administracyjnego, nad którą urząd powinien przed wydaniem decyzji się pochylić i pomyśleć, czy nie powinien również ustalić faktów” – mecenas Karol Podgórny.

Komisja skarg i wniosków w gminie Nasielsk

Osoby sprzeciwiające się budowie chlewni w Psucinie, zwróciły się do radnych z podpisanym wnioskiem osób sprzeciwiających się budowie chlewni i pokazali inwestycję w całkiem nowym świetle na Komisji skarg, wniosków i petycji w Nasielsku w dniu 30.04.2019r.

Radny Świderski, „podpisy pod wnioskiem są głównie sprzeciwu, ale są i pewnie zwolennicy tej inwestycji. Rada stara się przestrzegać prawa, a nie postępować wg własnego widzimisię. Pan radny zapytał: „czy jest przepis prawny, który nakazuje zsumować te dwie inwestycje i wystąpić o warunki środowiskowe”?

Radny Sawicki, „w państwie prawa jakieś przepisy obowiązują. Jeżeli nie ma negatywnego oddziaływania na środowisko, to nie powinniśmy wstrzymywać tej inwestycji”.

Radny Gers, „pół roku jesteśmy radnymi i następna inwestycja jest podważana.Kiedy wreszcie to się skończy? Jeżeli dalej tak będzie, to minie nasza kadencja, a nie uruchomimy ani jednej inwestycji w gminie. Wieś była zawsze stworzona do produkcji żywności i wierzę, że panowie będą hodować świnie w sposób ekologiczny”.

Radny Lubieniecki „mieszkam w miejscowości typowo letniskowej, w której też były hodowane świnie i nikomu to nie przeszkadzało”. Pan radny pytał również mieszkankę Psucina „od ilu lat mieszka w tej miejscowości”.

Pan Mikucki, „czy nie jest zasadne zrobienie raportu oddziaływania na środowisko, aby sprawdzić skutki tej inwestycji. Warto, aby wypowiedział się w tej sprawie fachowiec”. Być może ta inwestycja jest bezpieczna, ale co będzie jeżeli większość gospodarstw z Psucina będzie chciała otworzyć podobne chlewnie na 40 DJP. „Czy wtedy te inwestycje też będą niezależne od siebie”? Odpowiadając radnemu Gersowi, pan Mikucki powiedział, że „osobiście blokował dwie inwestycje: w Jaskółowie i sali w Popowie Borowym, gdzie groziło zawaleniem. Mam nadzieję, że za to mi pan podziękuje, a nie będzie ganił”.

Inwestor, „ktoś mądry musiał ustalić, że 40 DJP nie wymaga decyzji środowiskowej”. Inwestor zakwestionował także ważność podpisów we wniosku z uwagi na fakt, iż znajdują się tam również jego.

Pan mecenas Podgórny zadał pytanie zebranym „czy to jest polityka, czy brak logiki?”. Jeżeli ktoś łączy dwie inwestycje, tak jak w tym przypadku, to obowiązkiem organu (gminy) jest zweryfikowanie, czy dwie położone obok siebie inwestycje nie wpływają negatywnie na środowisko. Pan mecenas odpowiadając radnemu Świderskiemu (czy istnieje przepis prawny, który nakazuje te dwie inwestycje zsumować i wystąpić o uwarunkowania środowiskowe), odczytał treść art. 63 ust 1 lit b ustawy o ochronie środowiska. Z przepisu tego wynika, że jeżeli kumulują się dwie inwestycje, to powinien być spełniony warunek w postaci dokumentacji decyzji oddziaływania na środowisko. „Jeżeli będziemy polegali tylko na kompetencji urzędników – tak jak wskazują radni – bez naszego racjonalnego osądu tej sytuacji, to może się to skończyć jak w przypadku poprzednich inwestycji np. Jaskółowa”. „Ustawodawca po to upoważnił gminę, aby w takich sprawach rozstrzygała kwestię pomiędzy dobrem ogółu, a dobrem inwestora. Mieszkańcom nie chodzi o to żeby inwestor się nie rozwijał, ani o to, że będzie śmierdziało. Jeżeli gmina nie widzi, że dwie inwestycje się kumulują i prawo interpretuje literalnie, to nie stosuje zasady uznania administracyjnego, nad którą urząd powinien przed wydaniem decyzji się pochylić i pomyśleć, czy nie powinien również ustalić faktów. Czy pan mecenas Nieścior lub ktoś z kancelarii obsługującej UM, dokonał interpretacji przepisów” – pytał pan Podgórny. „Żeby nie było tak jak w przypadku Jaskółowa, w której sprawie pan Nieścior stwierdził, że gdybym wiedział, to był dał interpretację”.

Na treść tego artykułu polemizował inwestor w jaki sposób moja inwestycja jest powiązana z drugą. Te inwestycje są niezależne od siebie”. Pan mecenas odpowiedział, że to nie on jest od tego aby to stwierdzić, „gmina powinna to zweryfikować, od tego jest właśnie zasada uznania administracyjnego”, która powinna zbadać „powiązania rodzinne, sąsiednie nieruchomości, prowadzenie tej samej działalności, a nawet posiadanie tego samego projektu budowlanego”. Czy gmina to odpowiednio zweryfikowała, ustali ewentualnie organ wyższego szczebla – dodał pan Podgórny.

Pani Sucharzewska stwierdziła, że „UM powinien weryfikować wnioski o wydanie decyzji. Inwestorzy podzielili działalność na pół, aby ograniczyć możliwość dowiedzenia się o planowanej inwestycji”.

Mieszkanka Psucina (od 63 lat) podziękowała Inwestorom, że zostali na wsi i chowają obecnie trzodę chlewną. „Nie jesteśmy za tym, aby gospodarstwo na wsi nie istniało. Ale protestujemy przeciwko planowanej hodowli, która ma mieć charakter rozwojowy dla firmy Cedrob, obejmującą trzy cykle w trakcie roku z ponad 2000 szt. Zaniżenie wartości nieruchomości będzie nieuniknione. My i nasze dzieci nadal chcemy mieszkać w Psucinie”.

Przewodniczący komisji pan Lewandowski zaproponował, a radni tę propozycję przyjęli, aby sprawę przekazać do burmistrza z nowymi faktami w celu określenia czy inwestycja jest zgodna z prawem czy też nie.

RS
Stowarzyszenie Aktywny i Czysty Nasielsk